Za kulisami

Jak pachinko trafiło do Krakowa: rozmowa z założycielem

Aleksander Wiśniewski o transporcie 24 maszyn z Osaki, garażu pod Krakowem i pierwszych gościach, którzy nie wiedzieli, co to jest.

10.08.2026 9 min czytania Redakcja klubu

Jak zaczęła się Twoja historia z pachinko?

Mieszkałem w Osace cztery lata. Pod mieszkaniem był salon, do którego wchodziłem z ciekawości po pracy. Najpierw dźwięk mnie męczył, potem zacząłem rozumieć rytuał. Kiedy wracałem do Polski, nie mogłem znieść myśli, że tego tu nie ma.

Jak sprowadziłeś maszyny?

Salon pod domem się likwidował w 2018. Kupiłem 24 maszyny, transport do Gdańska wyszedł mnie drożej niż same automaty. Dwa lata remontowałem je w garażu pod Krakowem, ucząc się elektroniki z instrukcji po japońsku.

A pierwsi goście?

Otworzyliśmy w maju 2019. Pierwszego tygodnia ludzie wchodzili zapytać, czy to kasyno, kawiarnia albo wystawa. Mówiłem każdemu to samo: to coś trudniejszego i ciekawszego. Zostań dziesięć minut, zrozumiesz.

Ludzie przychodzili zapytać, czy to kasyno. Mówiłem: nie, to coś trudniejszego i ciekawszego.

Aleksander Wiśniewski — założyciel
Założyciel przy pierwszych automatach Remont maszyny w garażu

Co było najtrudniejsze?

Przekonanie dostawców, że klub w Polsce ma sens. Sankyo odpowiadało miesiącami. W 2025 daliśmy im certyfikowany park, wtedy zaczęli traktować nas poważnie. Status oficjalnego parku zmienił wszystko w dostępie do nowych modeli.

Co dalej?

Więcej automatów retro, druga sala VIP i może drugi lokal. Na razie skupiamy się na tym, żeby Kalwaryjska działała idealnie. Reszta przyjdzie.

Pełną historię klubu i fotografie z budowy znajdziesz na stronie o nas. Jeśli chcesz zobaczyć maszyny z tej rozmowy, stoją w Retro Corner i grają do dziś.

Autor

Redakcja klubu

Teksty o mechanice, kulturze i życiu klubu piszą hostowie, instruktorzy i technicy Pachinko Land.

Newsletter czytelni

Nowe teksty co czwartek, raporty z testów automatów i zapowiedzi weekendu.

Zapisano do listy.
Pytania

Pytania po lekturze

Gdzie klub kupuje maszyny?
U oficjalnych dystrybutorów Sankyo, Kyoraku i Heiwa, oraz z likwidacji salonów w Japonii. Każda maszyna ma historię.
Czy można spotkać założyciela w klubie?
Tak, Aleksander jest na sali prawie codziennie po 18:00. Lubi rozmawiać z gośćmi o pierwszych czasach.
Czy klub planuje kolejne lokalizacje?
Rozmowy trwają, ale priorytet to Kalwaryjska. Nowe lokale ogłosimy najpierw na blogu.

Poznaj klub od środka

Spacer z przewodnikiem w soboty o 12:00 pokazuje salę, laboratorium i Retro Corner.